• Siła izometryczna i jej rozwój a bieganie długodystansowe

     


    Widząc wzrastające zainteresowanie siłą izometryczną (patrz ruch/aktywność mięśniowa, przy której nie dochodzi do zmiany długości mięśnia) w sporcie wyczynowym zacząłem przeszukiwać Google Scholar pod kątem biegów długich. Wpadłem na fajne badanie posługujące się, możnaby już powiedzieć, złotym standardem - pomiarem siły w izometrycznym ciągnięciu drążka stojąc w lekkim przysiadzie (kończąca pozycja martwego ciągu czy "second pull" w zarzucie). Tego wcześniej nie robiono w stosunku do dłuższego biegania. Szczegóły poniżej.


    Podczas tego pomiaru badacze/trenerzy mierzą wartość szczytową i średnią siły oraz współczynnik rozwoju siły w danym, istotnym dla dyscypliny, czasie. W cytowanym badaniu naukowcy postanowili sprawdzić jak te wartości siły mają się do biegacza i jego osiągów, czy wyraźnie są one powiązane, a jeżeli tak to które. W tym celu 28 rekreacyjnych biegaczy (20 mężczyzn, 8 kobiet,  22 ± 4 r.ż., 1.69 ± 0.09 m, 67.6 ± 8.6 kg, VO2max: 51.7 ± 6.6 ml.kg.min‒1), którzy tygodniowo pokonywali więcej niż 30 km, przebiegali 2,4 km poniżej 12 minut i dodatkowo mieli doświadczenie treningu siłowego od 0-5 lat, przetestowano w ciągu dwóch sesji oddzielonych 2-3 dniami odpoczynku. Podczas pierwszej sesji mierzono szczytową i średnią siłę ciągnięcia wraz z bezpośrednimi wartościami i ich rozwojem (patrz RFD, współczynnik rozwoju siły) w 100, 150 i 200 ms ruchu oraz czas pokonania 2,4 km na 400m bieżni. Druga sessja testowa dotyczyła już pomiarów ekonomi biegu (RE, bieg przez 4 min z prędkościa 12 km/h z 1% wznosem) oraz VO2max i maksymalnej prędkości aerobowej (6 min po RE progresywny test do odmowy zaczynając od 8 lub 9 km/h, wzrost co 1 min o 1 km/h) na bieżni mechanicznej. By dobrze wyliczyć poszczególne wartości w trakcie biegów mierzono fizjologię gazów, zakwaszenie krwi czy sztywność kończyny dolnej.

    Wyniki ogólne pokazały bardzo znaczny związek między siłą szczytową (-0,78) i średnią (-0,75) izotonicznego ciągnięcia stojąc a czasem pokonania 2,4 km. W nieco mniejszej skali (-0,7) na wynik próby czasowej oddziaływał współczynnik rozwoju siły podczas pierwszych 100 ms, a dłuższe RFD nieznacznie mu ustępowały (-0,63 - 0,65). Te wartości korespondowały (od -0,57 do -0,68) także z ekonomią biegu. Co ciekawe RFD 150 ms czy RFD 200 ms nie wpływał znacząco (0,47-,0,5) na maksymalną prędkość aerobową (patrz prędkość biegu przy pułapie tlenowym, patrz końcu próby progresywnej), a taką właściwość (0,59) miał krótszy RFD 100ms. Parametr maksymalnej prędkości aerobowej (MAS) interesująco mocno  (0,65 - 0,66) natomiast związany był z wartościami szczytowej i średniej siły ciągnięcia (patrz wytwarzania siły na podłoże).

    Znaczenie siły co do wagi (struktury?) biegacza zdecydowanie zmieniało się pod względem płci. Kobiety (tylko osiem pań!) podtrzymywały podobne zależności siły izometrycznej do rezultatu w biegu 2,4 km, a co ciekawsze wzmacniały jeszcze znaczenie współczynnika rozwoju siły do ekonomii ruchu czy pułapu tlenowego. Bardzo interesująca i mocniejsza niż wcześniej była współzależność między siłą izometryczną a maksymalną prędkością aerobową. Zatem panie zdecydowanie potwierdziły sens budowania szczytowej i średniej siły oddziaływania na podłoże, a jeżeli dołożymy do tego wysoki jej poziom w 100 ms (korelacja -0,94 z ekonomią biegu !) mamy szansę na o wiele lepszy rezultat.


    W przypadku panów czas pokonania uzależniony był od współczynnika wytworzenia mocy w ciągu 100 ms (0,60), a wartość siły na poziomie tych 100 ms korelowała z ekonomią biegu (-0,57).  Wartości maksymalne czy średnie ciągnięcia w "second pull" zupełnie nie miały znaczenia, podobnie jak sztywność kończyn (zaledwie 0,34), co mówi nam sporo o braku potrzeby budowania ogromnych poziomów siły maksymalnej. Warto natomiast zwrócić uwagę na generowanie mocy w pierwszym przedziale 100 ms.


    Bardzo interesujące singapurskie badanie po raz pierwszy poruszyło tezę zależności między izometryczną siłą ciągnięcia w końcowej fazie martwego ciągu (patrz podobieństwo do kroku biegowego!) oraz przeanalizowało wpływ wartości budowania siły w poszczególnych początkowych wartościach (patrz czas kontaktu jak podczas biegu!) co do dłuższego biegania. Co prawda było to badanie przeprowadzone na amatorach (2,4km poniżej 12 min) i trudno odnieść je do wyższego poziomu "performance". Mimo  wszystko wskazało nam ono potrzebę pracy nad generowaniem siły maksymalnej i średniej u kobiet czy, o dziwo, jakiś wystarczający jej poziom u panów. Zdecydowanie także widać ogromny sens pracy nad generowaniem jak największej siły w jak najkrótszym czasie. RFD 100 ms miało kluczowe znaczenie, mimo przecież dłuższego ok. 200 ms czasu kontaktu podczas standardowego startowego kroku biegowego. Teraz tylko czekać na kolejne badania.



    "Isometric mid-thigh pull force-time characteristics: A good indicator of running performance" D. Lum, K. Chua, A. R. Aziz, Journal of Trainology 2020;9:54-5998




  • 0 Comments:

    Prześlij komentarz