Polar Ignite - nowe funkcje (cz. III)





Dzisiejsze monitory aktywności fizycznej posiadają ogromny potencjał, który półamatorom trudno jest wykorzystać. Wielka ilość danych zbieranych z pojedynczych sesji i doby w standardzie produktowym liderów daje niesamowite możliwości. Taka tez jest funkcjonalność Polar Ignite, wcześniej omówiona, nazwijmy to, bazowo bez bajerów. W tej części zatem skupię się nad zwieńczeniem recenzji właśnie tymi dodatkami.
W wydaniu Ignite na świat wyszły nowe (w tym momencie obecne już w serii Vantage) funkcje FitSpark, Serene czy Nightly Recharge. Dopracowano także Polar Sleep Plus (patrz Sleep Plus Stages). Training Load Pro, Fitness Test oraz parametr Running Index opisywane były we wcześniejszych tekstach i o ile ten pierwszy pojawił się niedawno w serii Vantage (patrz dokładny opis tego ciekawego systemu w recenzji tutaj) to dwa pozostałe właściwie od kilku lat stanowią już solidny standard w produktach Polar (pozwolę sobie je ominąć).

Supernowość w ostatnim czasie - FitSpark, to opracowany przez Polar wirtualny trener podpowiadający codziennie z poziomu zegarka, które z ćwiczeń z grupy siłowych, kardio czy uzupełniających, wykonać. System w oparciu o poziom kondycji (określa go Fitness Test, historia treningów z ostatnich 28 dni) oraz stan regeneracji (związany z Nightly Recharge - patrz niżej) proponuje codziennie jedną sesje treningową sugerowaną specjalnie dla użytkownika i od 1-3 dodatkowych do wyboru. Oprócz długości i intensywności, w przypadku ćwiczeń wzmacniających FitSpark pokazuje ruchome ikonki prezentując poszczególne stacje w obwodzie ćwiczebnym, a formy aerobowe wzbogacone są o schodkowy diagram stref tętna. W poradach treningowych, co ważne, sugeruje się także uzupełniające jednostki stretchingu a w pewnych okolicznościach podobno nawet zupełny odpoczynek (tu przytaczam za stroną producenta!). Po każdej takiej sesji uszczegółowioną analizę ćwiczenia po ćwiczeniu obejrzymy w Polar Flow. Całkiem fajny pomysł i zgrabne wykonanie, tym bardziej, że wszystko spójnie połączone na bieżąco analizowanymi danymi (także po każdej własnej, zaplanowanej sesji) w zgrany proces treningowy użytkownika. Nie ma tu szans na nudę treningową a jeśli posłuchamy zegarka, okrojony z reguły do powtarzalnych procedur, trening amatora, zyska głębie i kompleksowość.


Sam w ostatnich paru sezon bardzo dokładnie periodyzując trening i nie zostawiając szansy na przypadek w mikrocyklu treningowym, rzadko korzystałem z podpowiedzi Ignite. Natomiast z pewnością nie zauważyłem błędów, np. po trudnych funkcyjnych treningach zegarek sugerował "tlenowy" trening a w przypadku braku treningu siłowego po 2-3 dniach takowy był polecany. Co fajne, po trudniejszych nocach i gorszej regeneracji ze strony układu nerwowego, FitSpark nakazywał odpuszczenie wysokiej intensywności. Dlatego też sugerowałbym skorzystanie z funkcji porad treningowych z włączonym pomiarem tętna w nocy. Bez Nigthly Recharge FitSpark sporo traci.

Nightly Recharge przyznam, początkowo budził u mnie niepewność. Bo w końcu jakim prawem pomiary jakości snu (funkcja powiązana ze Sleep Plus Stages - patrz niżej) oraz średniego tętna/oddechów z nocy, odstępu między uderzeniami i ich zmienności (patrz druga sekcja Nightly Recharge - "status autonomicznego ukł. nerwowego") mogą dokładnie obrazować stan regeneracji. A  że gadżeciarz ze mnie żaden...więc obiektywnie obserwowałem. A im dłużej to robiłem tym bardziej byłem pod wrażeniem technologów Polar Electro (by rozwiać wątpliwości diagnostyczne wysłałem też zapytanie o dokładność pomiarów EKG). Przy okazji warto napomknąć nieco teorii dotyczącej wymienionych parametrów fizjologicznych (więcej na stronie producenta tutaj). Pomiar tętna spoczynkowego od wielu lat stanowi złoty standard diagnostyki treningowej (Polar mierzy bardziej stabilne średnie tętno z pierwszych czterech godzin snu), a zmienność tętna od paru takowym się staje. To, że sen ma kolosalne znaczenie w regeneracji zwykłemu Kowalskiemu wyjaśniać nie trzeba. Każdy posiada też doświadczenie kliniczne budzenia w różnej formie mimo przespania podobnej liczby godzin. Zatem jak to ugryźli fińścy technolodzy?


Otóż zeskalowali to sobie na dwa wskaźniki: status AUN od -10 do 10 oraz status snu od 1 do 100; a co ważne uśrednili na powtarzalne w standardowym biorytmie 28 dni (wynik Nightly Recharge czy Sleep Plus Stage pojawia się dopiero co najmniej po 3 dniach!). Status AUN obliczany jest na podstawie odstępu między uderzeniami w pierwszym czterech godzinach snu. Szacując pozostałe dane wg hierarchii tętno, jego zmienność i częstotliwość oddechów, wystawia notę (dokładny opis tutaj). Do całości stanu regeneracji dokłada się Sleep Plus Stages (szczegóły tutaj) opisując status snu na podstawie trzech wskaźników: ilości, stabilności i regeneracji (patrz zgrabny promienisty diagram), które to z kolei zależą od czasowo i procentowo rozłożonych faz snu płytkiego, głębokiego i REM oraz krótkich/długich przebudzeń, a więc ciągłości snu. Wszystkie te senne parametry ponownie mierzone były względem odstępów między uderzeniami jak i odczytów z czujnika przyśpieszenia. Producent podkreśla, że w nieopublikowanym badaniu porównującym pomiar Polar z badaniem polisomnograficznym u zdrowych osób z normalnym snem wykazano rozsądną dokładność (!!! ;-) cokolwiek to znaczy). W ten sposób zbierając status AUN i Sleep Plus Stages funkcja Nigthly Recharge w sześciostopniowej skali ocenia całość stanu regeneracji.


Summa summarum, system zdecydowanie korelował z moim samopoczuciem treningowym, mimo ignoranckiego podejścia do jego działania na początku. Było to bardzo interesujące w kontekście kumulujących się w trakcie sezonu obciążeń. Zaczynałem ze stabilnym tętnem i wysoką jego zmiennością z drobnymi wahaniami książkowo reagującymi na trudniejsze treningi. Samopoczucie  i jakość treningów, jak to bywa na początku, była ok. W toku kolejnych tygodni mimo nieznacznych zmian tętna coraz bardziej chimerycznie zachowywała się zmienność tętna, co też Polar Ignite diagnozował ad hoc co rano. Oczywiście ten złoty parametr od razu urzeczywistniał się w kolejnym treningu. Co ciekawe, nawet przy krótszej ilości i gorszej jakości snu (stabilność była ok), dobra wartość zmienności tętna wobec średniej z 28 dni potwierdzała się w jakości funkcyjnych treningów.  Mimo kolejnych jednostek/mezocykli wychwytywane zmiany i adaptowalnosć do kumulujących/zdejmowanych obciążeń świetnie diagnozowana była przez Polar Ignite. Zatem zdecydowanie chylę czoła przed Finami. Nightly Recharge to najlepszy, znany osobiście, system diagnozy treningu sportowego. W skali krótko- i długofalowej, przy posiłkowaniu się innymi złotymi parametrami (samopoczucie, testy motoryczne, motywacja itd), nic więcej, nawet elitarnemu sportowcowi, nie jest potrzebne. A wszystko dostępne w aplikacji Polar Flow i we wszelkiego rodzaju analizach graficznych i ilościowych (warto dodać, że aplikacja mobilna i komputerowa różnią się w prezentacji danych, np. Nightly Recharge w telefonie pozwala wyświetlić dokładne wykresy poszczególnych "nocnych" zmiennych minuta po minucie, komputerowa wersja posiada za to inne walory). Perełka!

Kończąc wątek nowości w skrócie napomknę o ćwiczeniach oddechowych Serene. Z racji doświadczenia trenera przygotowania motorycznego (pasjonującego się anatomią i aparatem ruchu człowieka) pracującego w klubie fitness często by rozpocząć proces treningu z klientem muszę "nauczyć" go na nowo oddechu przeponowego. Na takim wzorcu oddechowym organizm bardziej synchronizuje wiele, często wydawałoby się, przeciwstawnych procesów. Celem twórców Serene przede wszystkim było uspokojenie organizmu, zarządzanie stresem, zoptymalizowanie snu, czyli lepszy poziom regeneracji ciała i umysłu. Technologicznie i fizjologicznie wszystko znowu oparte jest o odstępy między uderzeniami, zmienne podczas wdechu/wydechu i mniej lub bardziej zsynchronizowane z tymi fazami oddychania. Badania, na których opiera się Polar Electro, mówią o 6 cyklach oddechowych na minutę jako najbardziej optymalnych w zmniejszaniu stresu. Wobec tego stworzono trzy stopnie uspokojenia (ametystowa, szafirowa i diamentowa) obrazujące poziom sprawności w regulacji tego rytmu. Regularnie wykonuje ćwiczenia oddechowe i dbam o stan swojej przepony (patrz ocena stresu/napięcia organizmu), więc nie bardzo zaangażowałem się w testowanie funkcji (a szkoda, bo tu na pewno jeszcze sporo do poprawy). Sprawdzone kilkukrotnie rzeczywiście powodowała dokładnie ten sam efekt co moje tradycyjne sposoby. Co ważne dla początkujących w autoregulacji stresu, grafika na tarczy zegarka w trakcie wykonywania Serene (plus jeszcze wibracja) na pewno pomogą. Tak samo jak długofalowa analiza cyklicznych ćwiczeń. Warto się nad tym zastanowić i wpleść w codzienność.

Zmierzając do końca (by nie zanudzić długością tekstu ;) nowe funkcje dostępne w Polar Ignite oceniłbym bardzo wysoko. Liderzy na rynku monitorów aktywności zmierzają w kierunku minimalizowania stresu/optymalizowania regeneracji i bardzo dobrze urzeczywistnił to Polar. W Nightly Recharge nie ma do czego się przyczepić i system jest spójny, jak rzadko który system diagnostyki treningowej wewnętrznej (no ewentualnie dokładność EKG, nomen omen ciągle obarczona niezmiennym tym samym błędem i obiektywizm jakiś jest). Pozostałe nowe funkcje (Serene, Sleep Stages Plus) także realizują ten nowy kierunek dla zwykłego Kowalskiego na wysokim standardzie, a nawet uczą go kompleksowo ćwiczyć wzbogacając o szersze równoważące bodźce treningowe (FitSpark).

Tworzenie najlepszych monitorów tętna to już nie tylko mierzenie dystansu, czasu i stref tętna. Nowy Polar Ignite zdecydowanie jest najlepszym, testowanym do tej pory, pulsometrem dla zwykłego Kowalskiego. Ma właściwie wszystko, poza ręcznie "łapanym" okrążeniem (jak to możliwe ?!), za dobre na tę jakość pieniądze. Gdzieś na moment ucieknie tętno, baseny (z ćwiczeniami koordynacyjnymi!) zostaną źle policzone, ale przy możliwości monitorowania i zarządzania strefą regeneracji/stresu to drobnostka. Ciekawy ten rynek nowoczesnych monitorów aktywności.



Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza