"Periodization: theory and methodology of training" T. O. Bompa, C. Buzzichelli



Szóste wydanie jednej z podstawowych pozycji w biblioteczce trenerów przygotowania motorycznego ujrzało światło dzienne w 2019 r.  Wznowienie klasycznej książki, po raz pierwszy wydanej w 1983 r. (Kendall/Hunt Publishing Company), tym razem współtworzył C. Buzzichielli - jeden z najbardziej docenianych specjalistów z zakresu treningu siłowego na świecie, zapraszany na prestiżowe konferencje, zdobywca jako trener wielu medali rangi międzynarodowej, współpracujący z olimpijczykami. Zresztą namaszczony przez T. Bompę musi coś tam wiedzieć ;-) Ich poprzednie dzieło (patrz tutaj) zrobiło na mnie kolosalne wrażenie.

Trzecie wydanie "Periodization: training for sports" zaostrzyło mi zęby na długo oczekiwane kompendium wiedzy T. Bompy, tworzone przecież z kolejnymi wznowieniami przez długi czas kariery trenerskiej i naukowej. Spodziewałem się mocnego skondensowania wiedzy o periodyzacji treningowej z jakimś lekko nasuniętym kierunkiem myślenia. Taką treść, zaskakującą wtedy (wydawało mi się naiwnie, że w tej branży więcej jest wiadomo), otrzymałem a propos poprzedniej książki o periodyzacji siły w treningu wyczynowym. W przypadku "Periodization: theory..." Bompa i Buzzichielli zaskoczyli mnie ponownie bardzo metodycznym przejściem od wyjaśniania podstaw do dalszych konkretów odnośnie 12 mądrze podzielonych zagadnień teorii i metodologii treningu (podstawy treningu, zasady tr., przygotowanie do tr., zmiennych tr., periodyzacja cech motor. i cyklu rocznego, planowanie sesji tr. i cyklu tr., wyostrzanie przedstartowe, rozwój siły i mocy, trening wytrzymałości, szybkości i zwinności).

Wszystkie rozdziały napisane były w dokładnie ten sam sposób od podstaw do szczegółów, ale co ważne autorom udało się uniknąć zanudzania elementarną wiedzą (byłem świeżo po lekturze poprzedniej książki!), bo ta wyjaśniana była krótko i bez zbędnego dywagowania, jak na interesującym wykładzie, gdzie wstęp prowadzi słuchacza dalej w kierunku trudniejszych zagadnień. Bliżej końca każdego wątku wykładnia wiedzy wchodziła w coraz więcej tabelek, nakazów wskazujących kierunek pracy w zależności od poszukiwanego efektu - patrz sportu i specyfiki pracy.  I o ile powtarzalność z treścią poprzedniej książki była spodziewana to autorzy wcale nie odtwarzali swojej pracy, a momentami nawet jakby odchodzili w innym kierunku opisując problem pod innym kątem. Takie wrażenie miałem czytając np. o parametrach/zmiennych treningowych, taperingu czy periodyzacji cyklu i sesji treningowej. Te wątki pokazały mi odrobinę innego toku myślenia dokładając parę pomysłów, na które po "Peridiodization training..." bym nie wpadł. Czytając książkę, im dalej tym bardziej, ma się odczucie jakby pisał to jeden autor, który rzeczywiście przelał na nią swoją spójną idee na trening sportowy od początku do końca.


Bardzo mocną stroną książki Bompy i Buzzichielliego jest zwięzłe zebranie faktów także przez konkretne i zostawiające ślad w głowie wykresy i tabelki.  Poza wytłumaczonymi w tekście i pokazanymi w ten sposób współzależnościami pomiędzy występującymi zmiennymi, cechami czy parametrami zauważa się wtedy ogrom wielu innych możliwości bodźcowania na trening i jego wynik. Zresztą poparte piśmiennictwem krótkie dyskusje autora nad pewnymi selektywnymi faktami (np. specyfika treningu interwałowego HIEE i proporcja pracy do przerwy różna u dwóch zawodników mimo podobnego 40m sprintu, patrz str. 288) potwierdzają, że możliwości wpływu na organizm sportowca jest wiele i łatwo jest poprzez minimalne niedopatrzenie (np. liczenie przerwy od najszybszego zawodnika w grupie) stracić optymalność i specyfikę treningową dyscypliny.

Podsumowując "Periodization: theory..." mam pewien dylemat. Spodziewałem się podobnie, jak wcześniej w "Periodization training for sports" konkretów. Oczywiście odnośnie tytułowej periodyzacji. Otrzymałem natomiast bardzo szeroki i całościowy obraz podstaw periodyzacji z kilkoma opisowo potraktowanymi "fajerwerkami". Na pewno nie uważam czasu poświęconemu szóstemu wydaniu dzieła życia Bompy za stracony - dał mi on to co AWF Poznań kiedyś na początku pracy - pomysł na wgłębienie się w proces planowania treningu i pojęcie go od początku do końca. To bardzo ważne, bo to kolejny stopień wtajemniczenia.  Mimo wszystko po dalsze szczegóły trzeba sięgać dalej teoretycznie i praktycznie a na pewno konieczne jest przeczytanie dwóch "Periodization..." (chyba w odwrotnej kolejności niż ja ;-)


Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz