Super dextrin



Wyroby marki EthicSport (to nie błąd, nazwę podaję za stroną oficjalną) na rynku polskim są praktycznie nowością. Po wpisaniu do Google'a wyskakują raptem dwa polskie odnośniki. A szkoda, bo Super Dextrin, płyn hipotoniczny albo żel startowy, to są suplementy idące nową, inną niż pozostałe "izotoniki", linią technologiczną opartą na silnie rozgałęzionej cyklicznej dekstrynie i palatynozie. Nowości, tym bardziej te mniej znane, trzeba sprawdzać. Zatem do dzieła.

EthicSport to włoska firma zajmująca się suplementacją, głównie sportowców wytrzymałościowych,  już od 10 lat. Przedstawia się jako lider na rynku włoskim. Rzeczywiście 147 sportowców (głównie włoscy kolarze, lekkoatleci czy pływacy na poziomie narodowym i europejskim, choć mamy tu mistrzów Annę Incerti, Giorgio Calcaterrę czy Paolo Ceccona) i zespołów (głównie MTB) korzysta ze sponsoringu marki. To raczej nie może być przypadek. Firma mocno w swoim dossier podkreśla także podwójną kontrolę bakteriologiczną, chemiczno - fizyczną, organoleptyczną czy antydopingową (z wystawionym certyfikatem) i oczywiście ścisłe powiązanie z wynikami badań oraz światem laboratoriów. W skrócie - przedstawia się to bardzo profesjonalnie.

Podczas współpracy z polskim dystrybutorem miałem przyjemność wypróbować żele energetyczne Energia Rapida (jak widać na zdjęciu wyżej), jednak w tym tekście skupię się jedynie na "hipotoniku" Super Dextrin (żele trzeba próbować kilka razy a nie tylko podczas jednego startu, aczkolwiek postaram się o nich zapostować coś na "społecznościówce"). 


Zaczynając tradycyjnie od zewnątrz widać ponownie inną rękę grafików w projekcie kolorystycznym opakowania (zauważcie - każda marka próbuje wyraźnie odróżnić się od reszty!). Tu mamy półfitnessową (błyszczące nadruki, krzykliwy pomarańcz na ciemnym tle), półwytrzymałościową (mniej chaosu w projekcie i jakieś wyważenie estetyczne całości) puszkę z 700 g proszku. Irytuje bardzo etykieta w języku włoskim - ciężko z niej dowiedzieć się chociażby o sposobie dawkowania . Koniecznie przydałaby się angielskojęzyczna wstawka. (oczywiście polski dystrybutor zadbał o przetłumaczenie na polski!)

W porcji 50 g, czyli sugerowanej mieszanki z 500 ml wody, mamy 190 kcal, 47 g węglowodanów (w tym 11 g cukrów) i 0,08 g soli (patrz Na x 2,5). Cała puszka zagwarantuje zatem 7 l płynu hipotonicznego o osmolalności 120 mOsm/l. Porównując do wyszukiwanej na rynku polskim bardzo małej konkurencji w napojach hipotonicznych wygląda to całkiem imponująco. Przede wszystkim Super Dextrin posiada najwyższą ilość węglowodanów i pojemność kaloryczną w 500 ml napoju przy bardzo niskiej osmolalności. Dla przypomnienia osmolalność w mocnym uproszczeniu reguluje szybkość opuszczania żołądka (nawodnienie?) przez płyn. Niższą od Super Dextrin ma tylko Vitargo, ale szwedzki produkt, podobnie oparty na kukurydzy, ma nieznacznie mniejszą podaż węglowodanów i kalorii oraz 100% oparcie na skrobi. Włoski produkt to już nowocześniejsza technologia z użyciem silnie rozgałęzionej cyklicznej dekstryny (nazwa technologiczna Cluster Dextrin®), maltodekstryn DE 6 i 18 (pierwsza nazwa technologiczna Glucidex® ), izumaltuloza (nazwa technologiczna Isomaltulose®, a marketingowa Palatinose ™). Oczywiście te różne postaci wielocukrów także oparte są na skrobi jednak bardziej modyfikowanej i opatentowanej w laboratoriach. Ich zróżnicowana struktura cząsteczkowa (DE, czyli równoważnik glukozowy oznaczający poziom scukrzenia skrobi) zabezpiecza długotrwałe i stopniowe uwalniane energii.  Skład Super Dextrin uzupełniany jest także o aromat i kwas cytrynowy regulujący kwasowość. Często w innych napojach dodawane są sztuczne słodziki (w Vitargo aspartam czy sukraloza w Namedsport HydraFit) czy barwniki (w Maxim Sports Drink karoteny). 


Jedyną wadą Super Dextrin w stosunku do konkurencyjnych płynów hipotonicznych jest brak mikroskładników. Niektóre produkty na rynku zawierają w sobie elektrolity czy nawet witaminy. Z pewnością we włoskim produkcie brak także cech tzw. przeze mnie "dwukanałowości". Stosunek glukozy do fruktozy 2:1 według wielu badań pozwala na przyjęcie o te 30 g węglowodanów na godzinę więcej (glukoza maksymalnie utleniana jest w liczbie 60g/h). Super Dextrin jest jednak zupełnie inaczej zbudowanym technologicznie napojem i zapewne jeszcze trochę potrwa by przy tej wielocząsteczkowości dołożyć coś jeszcze (Vitargo w swoim Electrolyte dokłada, ale nie ma aż takiego zróżnicowania!).

Po serii teoretycznych rozważań czas przejść do praktyki. Super Dextrin w wodzie rozpuszczał się bezproblemowo uzyskując jednolity płyn. To o tyle ważne, że w przypadku opartego także na przerobionej kukurydzy Vitargo, nie było o tym mowy. Smakowo włoski suplement zupełnie mnie zaskoczył zbliżając się właściwie do kwaskowatego TORQ Energy naturalna limonka i cytryna. W takim guście smak wybieram już od lat, więc dla mnie jest to ideał. W Super Dextrin minimalnie kwaśniej i cytrynowo, ale po chwili z łatwością się przyzwyczaiłem. Z pewnością będzie to zaskakujące dla konsumentów standardowych, popularnych izotoników (choć powoli widać i w tym segmencie tendencję w stronę naturalności i kwaskowości). 


Zachwalana hipotoniczność, najbardziej widoczna w szybkim nawadnianiu i opróżnianiu treści żołądkowej, także wyraźna. Najlepsi na rynku o to dbają, więc praktycznie jest to nieporównywalne obiektywnie w tym segmencie. Oczywiście w stosunku do popularniejszych izotoników z półek sklepowych różnica będzie odczuwalna (porównuję chociażby do izotoników wykorzystywanych na punktach żywieniowych ostatnich biegów!). Będąc w górach wypiłem ok 250 ml Super Dextrin na raz tuż przed pokonywaniem ponad 600 m przewyższenia w blisko 40 minut i nie odczułem żadnych ograniczeń żołądkowych czy uczucia ciężkości w trzewiach. Podczas stosowania włoskiego suplementu także w trakcie jazd spinningowych/szosowych, krótszych i dynamiczniejszych sesji biegowych czy siłowych także nie było tego problemu. Co ważne uwalnianie energii w trakcie tych treningów było zabezpieczone, jednak podobnie jak wcześniej, na ten moment nie jestem w stanie obiektywnie  stwierdzić czy było to skuteczniejsze niż we wcześniej testowanych izotonikach.  Na pewno nagłych "zjazdów" energetycznych nie było. W górach miałem ciekawe dwie sesje treningowe (pierwsza na zabezpieczeniu, druga - druga sesja w ciągu dnia, więc na deprywacji glikogenu!), gdzie wydawało się widać tę delikatną różnicę w dalszej części ponad godzinnego treningu (jednak do relatywnego obiektywizmu brakuje mi jeszcze padu dłuższych sesji "zakładkowcyh" - te dopiero przede mną, ale na pewno o tym napiszę!). Niestety to co wydawałoby się najważniejsze w napoju hipotonicznym, czyli parametru nawadniania w trakcie wysiłku, zupełnie z powodu deszczowej i chłodnej póki co wiosny, nie udało się sprawdzić.

Podsumowując Super Dextrin wydaje się rewolucyjnym w stosunku do lat poprzednich napojem hipotonicznym posiadającym kaloryczne cechy izotoników. Nowoczesna opatentowana technologia modyfikacji dekstryn (stąd całkiem trafna nazwa produktu!) robi dużą różnicę w stosunku do opartego na podobnym pomyśle starszego Vitargo (użyta w produkcji skrobia kukurydziana). Bardzo mała osmolalność wspomaga szybkie opróżnianie żołądka i (zapewne) nawadnianie. Do tego produkt jest wegański, bezglutenowy, bezkofeinowy z wszelkimi antydopingowymi certyfikatami. Trochę porozbija nam on polski rynek ;-)


zródła: wikipedia, sotima.pl, ethicsport.it, glico.com

Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz