Xenofit Competition



Przeszukując rynek "izotoników" nie łatwo znaleźć produkt oparty o potrzebne węglowodany (przy okazji "dwukanałowe") bez sztucznych substancji słodzących. Mnie udało się zachęcić jednego z dystrybyutorów tej grupy bym na łamach swojej stronki co nieco przetestował. Na pierwszy ogień "pomarudzimy" na Xenofit Competition.

Oczywiście opisywany napój izotoniczny jest częścią szerokiego asortymentu suplementacji sportowej niemieckiego producenta Xenofit GmbH, "podfirmy" koncernu farmaceutycznego Verla-Pharm z okolic Monachium. Nieznana polskiemu klientowi marka, widoczna przede wszystkim w sieci sklepów sportowych Intersport (też stąd kojarzę), raczej nie rozpycha się bardzo mocno łokciami pomiędzy konkurencją (swoją drogą marketing w ostatnich latach wszędzie padł!). Sponsorując w sporcie wyczynowym, poza kolarzami górskimi ultra, ekstremalnymi, drużynami hokejowymi czy narciarzami ultra, bardziej znanych F. Neurether'a (wielokrotny medalista MŚ w narciarstwie alpelsjkim), C. Gracię (wielokrotny medalista MŚ w downhillu itp) czy klub piłkarski TSV 1860 Monachium, też nie są rozpoznawalni zbyt dobrze. Mimo wszystko warto spojrzeć na całkiem solidny, naturalny produkt coraz szerzej pojawiąjący się w polskiej sprzedaży online.

Srebrna 18-centymetrowa aluminiowa puszka o średnicy 10 cm z niebieskim wieczkiem, logotypami, opisem informacyjnym a przede wszystkim, ciekawą łamiącą nudę, metaliczną wstawką przechodzącą w kolor puszki, wygląda interesująco. Jest na pewno bardzo charakterystycznym opakowaniem, po którym z łatwością rozponacie "izotonik" Xenofit GmbH, zreszta jak i inne produkty tej firmy. Dla konsumenta na pewno ważniejsze jest, że 672 g (smak herbata owocowa 688g) znajdujące się w puszce wystarcza na przygotowanie 8 l napoju izotonicznego. Dostępne są też opcje opakowań po 5 saszetek w kartonie (2,5l gotowego produktu). Patrząc na cenę rynkową i ofertę promocyjną online cena 3 - 3,50 za 0,5 l względnie naturalnego produktu jest korzystna. Za "sklepowe" komercyjne, co prawda pojemniejsze lecz naszpikowane chemią, opcje płacimy podobnie.


Weglowodanami funkcyjnymi (skład za polskim dystrybutorem) w Xenofit Competiton są maltodekstryna (w zależności od smaku 58,2-61,2g/100g), fruktoza (19-20 g), dekstroza (5,8g lub 10,5g) i sacharoza (4,3g lub 5,5 g).  Do tego dołożone są chlorek sodu (1,19 - 1,21 g/100g), cytrynian magnezu (0,59 g), węglan (0,26 g) lub wodorowęglan potasu (0,36 g) i zamiennie cytrynian trisodowy (1,34 g). Dalej poza zmiennymi w zależności od smaku aromatami i standardowymi w składzie witaminami (C, B1, B2, B3, B6, kwas pantotenowy) można znaleźć bezpieczny przeciwutleniacz - kwasek cytrynowy. Podsumowując w przeliczeniu na jedną porcję 500 ml "izotonika" mamy od 38,9 do 39,3 g węglowodanów (w tym 15,1 - 17 g cukrów), 30 mg witaminy C, 0,7 mg wit. B1, 0,8 mg wit. B2, 9 mg wit. B3, 1 mg wit. B6, 3 mg kwasu pantotenowego,  60 mg potasu, 37,5 mg magnezu, 0,35 g sodu i 315 mg chlorku.. Najważniejsze jednak, że nie mamy acesulfamów, sukraloz itp plus innych konserwantów choćby jeszcze spotykanego u znanych benzoesanu sodu.

Praktycznie Xenofit Competiiton to dobrze rozpuszczalny proszek, który w połączeniu z wodą tworzy sokopodobny smakiem napój izotoniczny. W żadnej z "próbek" stosowanych w ciągu 5 tygodni nie znalazłem pozostałości po nierozpuszczonym produkcie (co nie do końca jest takie oczywiste i częste). Osobiście pierwszy próbowany smak owocowej herbaty przeraził mnie mocno i do tej pory uważam go za pomyłkę producenta. O dziwo współtestującemu bratu względnie smakował, zreszta podobnie jak pozostałe smaki (owoców cytrusowych, mango/maracuja czy zielone jabłko). Mnie natomiast ta tropikalność czy delikatnie kwaskowate zielone jabłko bardzo pasowało. Sokopodobny smak z lekką domieszką popularnej multiwitaminy, gdzie mimo wszystko wyczuć można było "naturalność" owoców. W porównaniu do sklepowych izotoników a TORQ Energy Xenofit Competition umieściłbym gdzieś po środku, ale zdecydowanie po dobrej stronie.

Jeśli chodzi o właściwości suplementacyjne to produkt Xenofit GmbH według mnie spisywał się bardzo przyzwoicie. Brat oceniał go nawet wyżej niż wcześniej wypijanego TORQ Energy. Ja będąc w długiej komitywie z poprzednim suplementem najwyżej zrównałbym go z poprzednikiem. Tu zdecydowanie trzeba wskazać większą pojemność węglowodanów w 500 ml - Xenofit Competition ma aż o ok. 9g więcej. Jest to wada i zaleta. W 750 ml bidonie mamy ok 60 g "węgli" co z daje nam jeszcze ok 30 g węgli rezerwy dopełniającej w "dwukanałówce" (patrz przyswajalność 90g glukozy i fruktozy w proporcji 2:1/h). Przy dodatkowym spożyciu żeli ta rezerwa z łatwością może zostać przekroczona i wtedy problemy gastryczne podczas startu gotowe. (Jednak każdy potrafi liczyć i wtedy może skorzystac z innych opcji uzupełniających płyny bez więszej podaży węglowodanów!)


Do zachowania "izotonika" w żołądku nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Niby ta pierwsza "owocowa herbata" zaskoczyła organizm i było inaczej niż zwykle, jednak późniejsze treningi odbyły się bez żadnych historii. Działanie funkcyjnych węgli, jak pisałem wcześniej, w wysokim standardzie. Niektóre jednostki w drugiej części treningu celowo jechałem na wodzie (wcześniej była suplementacja) i organizm od razu odczuwał brak. Ciężko obiektywnie porównywać to z poprzednio stosowanym izotonikiem (i przy okazji innymi bodźcami treningowymi w poprzednich latach), ale ten zjazd energetyczny był bardziej odczuwalny. W przypadku ciągłości suplementacji zabezpieczenie podaży węglowodanów było zabezpieczone a jakość jazdy spinningowej podtrzymana. Podobnie zresztą podczas biegania na bieżni czy treningów na siłowni (patrz trening z suplementacją i bez).

Xenofit Competiton spełnił pokładane w nim nadzieję "niemieckiej jakości". Bardzo solidny, a przede wszystkim "czysty", naturalny izotonik, delikatny dla żołądka. Poza niesmakującą mi owocową herbatą (oczywiście są gusta i guściki ;-) polecam bez dwóch zdań. Nie zawsze to co bardziej widoczne i powszechne na sklepowych półkach jest godne polecenia....zatem życze Xenofit GmbH by zaczął bardziej wykorzystywać te swoje łokcie w walce z konkurencją

(przy okazji przetestowałem kilka próbek innych produktów Xenofit GmbH - by nie przedłużać tekstu te "powrzucam" w krótkich postach czy na profilu FB później)


Gabinet Murawski
Gabinet Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz