Znaczenie treningu skoczności w kształtowaniu dynamiki (biegu)



Dobór tytułu tego posta sprawił mi ogromne trudności. Chciałem zwrócić uwagę na powiązanie najczęściej wykorzystywanych testów mocy, w tym szczególnie tych skocznościowych, ze zdolnością do generowania lepszego przyspieszenia czy maksymalnej prędkości. Bo czy nie zastanawiało was dlaczego w wielu badaniach czy bateriach testów akurat skok dosiężny lub skok z półprzysiadu zajmuje tak znamienite miejsce? Mnie od zawsze. By to wytłumaczyć idealnie nadaje się klasyczne badanie J. B. Cronina. Akurat jego tytuł bardziej mówiący o czynnikach mocy i siły wpływających na szybkość w sporcie nie do końca ugryzł by sens poruszanego tutaj tematu a was wcale nie zainteresował. Dlatego lekko sparafrazowałem całość i już w tytule wyciągnąłem na wierzch końcowy wniosek. Jednak po kolei...

Badanie było przeprowadzone na 26-ściu zawodowych lub półzawodowych rugbystach nowozelandzkich  (23.2 ± 3.3 years, 97.8 ± 11.8 kg, 183.1 ± 5.9 cm). Polegało na znalezieniu największego powiązania między testowymi "wskaźnikami" mocy i siły a tzw. dynamiką pierwszego kroku, przyspieszeniem czy prędkością maksymalną. Siłę miał wyznaczyć test 3RM (seria trzech przysiadów z największym obciążeniem) czy próba na specjalistycznym krześle z dynamometrem (dwie prędkości kątowe). Moc natomiast skok z półprzysiadu z obciążeniem 30 kg (w oryg. 30 kg squat jump), skok dosiężny (w oryg. CMJ) czy skok po zeskoku (w oryg. drop jump). Porównawcze parametry szybkościowe mierzono przez system fotokomórek na dystansie 5, 10 i 30 m. Oczywiście pomiary wykonano według standaryzowanej procedury w ciągu paru dni.

Badacze zaczynają prezentowanie wyników od razu zwracając uwagę na negację mocnego powiązania siły maksymalnej podczas przysiadu z możliwościami szybkościowymi. Co prawda w dyskusji wskazują inne obserwacje (Baker i Nance) wskazujące taką relacje względnej siły maksymalnej ze sprintem na 10 i 40 m. Jednak przy pomiarze siły do wagi ciała w  badaniu Cronina i Hansena korelacja nie zmieniła się.

Co innego skok dosiężny czy skok z półprzysiadu, które z każdym dystansem sprintu były mocno powiązane. Ku zdziwieniu badaczy skok po zeskoku aż tak wyraźnej korelacji nie miał. Ci tłumaczyli to innym czasem cyklu skrócenie - rozciągnięcie (patrz stretch-shorten cycle) - skok po zeskoku w porównaniu z dosiężnym czy z półprzysiadu należy do grupy szybkiej poniżej 250 ms. Ta grupa ćwiczeń plyometrycznych w innych badaniach mocno korespondowała z lepszą lokomocją na dystansie sprintu 30 m i więcej. U Cronina i Hansena mocnej korelacji nie było nawet w biegu na 30 m.  Aczkolwiek, co ważne, każdy skok był w silnej relacji ze sobą. 

Interesująca sytuacja wystąpiła także w porównaniu sprintów między sobą. Bardzo silna relacja między biegiem na 5 i 10 m, osłabiała się (aczkolwiek byłą znacząca!) na dłuższym dystansie. Cała sytuacja zmieniła się, gdy grupę podzielono na szybszą i wolniejszą. Wtedy szybsi w biegu na 5 m byli także najszybsi w biegu na 30 m.

Cronin i Hansen kończą badania wyraźnie wskazując na budowanie baterii testów dynamiki biegu w powiązaniu ze skokami, szczególnie dosiężnym czy z półprzysiadu. Ciągle problematyczne i ryzykowne jest wyznaczenie siłowych wskaźników przekładających się bezpośrednio na wyczyn sportowca. Jednak nie znaczy to, że trening siłowy ma być zaniechany - pamiętajmy, że moc wynika w sporzej mierze z siły.


Strength and Power Predictors of Sports Speed, J. B. Cronin, K. T. Hansen, Journal of Strength and Conditioning Research, 2005, 19(2), 349-357 © 2005 National Strength & Conditioning Association

zdj. tartan.nl


Łukasz Murawski
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od czterech sezonów, trener personalny/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.