Koszt energetyczny biegu maratońskiego a biegu w triatlonie.



Obserwując tę, bardzo fascynująca i jeszcze pełną tajemnic, dyscyplinę sportu - triatlon cały czas zadawałem sobie pytania jak się ma fizjologia biegu kończącego dłuższy dystans triatlonowy do biegu maratońskiego. Oczywiście odpowiedź nasunie sporo wniosków treningowych, bo z tego co zauważyłem to duże grono triatlonistów nie lubi biegać. Z pewnością ta część zawodów u wielu jest do poprawki.

Francuscy badacze zmierzyli to zagadnienie już w 1996 r.  Siedmiu triatlonistów poddało się trzem próbom: triatlonowi trwającemu 2h15 min (30' pływanie, 60' rower, 45' bieg), dłuższemu biegowi trwającemu 2h15 ("maratońskiemu", z czego ostatnie 45 min w tempie biegu triatlonowego) i 45 min izolowanego biegu w tempie triatlonowym. Wyniki pokazały, że koszt energetyczny podczas biegu maratońskiego był wyższy niż biegu na końcu próby triatlonowej (o 8,9%!). Podobnie było z wentylacją płuc (o 7,9%) czy tętnem (o 6,3%). Oczywiście w porównaniu do izolowanego biegu wartości energetyczne obu prób były o wiele większe. Przy takim rozkładzie zmęczenia długość kroku biegowego w przypadku triatlonu i "czystego" biegu była o 15% dłuższa niż podczas próby maratońskiej.

Zmierzono także utratę wagi. Na poziomie dwóch dłuższych wysiłków spadłą ona o ok. 2,4 kg, co przy 1 kg w 45 min biegu robiło sporą różnicę. Podobnie było z objętością osocza. Kolejno ok. 19,6%, ok. 13% i izolowanym biegu ok. 2%. Logicznym był również wzrost stężenia wolnych kwasów tłuszczowych, sugerując większe zmęczenie i wykorzystywanie węglowodanowych źródeł energii do podtrzymania tempa.

Badacze podsumowali swoje badanie dosyć banalnie. Stwierdzili, że wykazano spadek efektywności biegu podczas triatlonu w porównaniu do izolowanego biegu. Tym większy w przypadku maratonu. To oczywiście sami mogliśmy wywnioskować. Ciekawy natomiast jest wątek wzrostu tętna, wentylacji płuc czy kosztu energetycznego aż o blisko 9%. Aż o prawie 1/10 trudniej biec końcówkę maratonu niż kończyć triatlon! Fizjologicznie takiej różnicy się nie spodziewałem, aczkolwiek rzeczywiście po "półmaratonie" na końcu 1/2 IM czułem się o wiele lepiej niż podczas finiszowej "dyszki" wszystkich ostatnich maratonów. Widać znaczną różnicę tolerancji przez organizm monocyklicznego dłuższego biegu niż razem podobnie trwających dwóch dyscyplin i finalnego biegu. Zauważmy też, że długość kroku (zatem koordynacja nerwowo - mięśniowa, siła mięśni) nie uległy pogorszeniu podczas triatlonowego biegu. Bardziej czynniki energetyczne (sądząc po wzrostach parametrów fizjologicznych i stężeniu wolnych kwasów tłuszczowych) i fizjologiczne (wykorzystywanie "węgli" i spadek ich rezerwuaru - patrz wyżej, oraz powoli następujące odwodnienie - patrz spadek wagi ciała) spowodowały subiektywnie trudniejszy bieg, a zatem i ewentualne różnice wynikowe podczas realnych prób.

Odrobinę żałuję, że nie znalazłem jakiegoś bardziej aktualnego badania podejmującego podobną tematykę (nowe metody treningowe i badawcze na pewno mogłyby wnieść ciekawsze wnioski do dyskusji). Dobre 20 lat robi różnicę, tym bardziej w tak dynamicznej rozwojowo dyscyplinie, jaką jest triatlon. Oczywiście zachęcam do podsyłania innych badań do interpretacji. Im ciekawsi jesteśmy tym więcej analizujemy i tym więcej wiemy ;-)



"Variability in Energy Cost of Running an The end of  aTriathlon and a Marathon", C. Hausswirth, A. X. Bigard, Int J Sports Med 1996; 17(8): 572-579

Zdj: www.thieme-connect.com

Łukasz Murawski
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od czterech sezonów, trener personalny/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.