Powięź - co to właściwie jest?

youtube.com


Na pewno wierni Czytelnicy mojej stronki pamiętają kiedy to parę miesięcy temu wrzuciłem recenzję bardzo interesującej pozycji "Powięź. Sport i aktywność ruchowa" pod red. R. Schleipa (bardziej adekwatny tytuł oryg. "Fascia in sport and movement" !). Książka ta nasunęła mi pewne zapytanie  "Dlaczego tak mało mówi się o powięzi w środowisku sportów masowych, skoro w mojej branży jest to temat powszechny?". A jako zaangażowany w swoją wymarzoną pracę trener personalny i zapalony sportowiec amator, w tych dwóch aktywnościach im dłużej je doskonalę, tym więcej widzę magicznych powiązań. Magicznych a zarazem bardzo realnych dowodów na istnienie arcyinteresującego świata powięzi w sporcie. Heh...to pewnie kolejny temat na cykl postów. Zatem zacznijmy powoli...

Wtedy kiedy sam jeszcze nie do końca rozumiałem potęgę tego wewnętrznego "cytoszkieletu" na pytanie klientów "Co to właściwie ta powięź?" odpowiadałem anegdotycznie: "Jeżeli ćwiartowałeś kiedyś kurczaka i próbowałeś odkroić piersi to biaława, powierzchowna, aczkolwiek leżąca praktycznie na mięśniu, tkanka to właśnie powięź (nie jestem ornitoanatomem, ale chyba to bardzo prawdopodobne).". Sam w pamięci mam wspomnienie, zawodowiec powiedziałby kliniczne, kiedy pierwszy raz torturując truchło kura na tej przekrojonej przezroczystej błonie, bardzo elastycznej i sprężystej, wbijając weń nóż powiesiłem całego kurczaka. Dla mnie to było coś nieogarniętego i tylko potwierdzało to, że nie rozumiem jeszcze działania żywego organizmu. Innym fajnym tłumaczeniem - wyobrażeniem, zapewne bardziej popularnym, jest porównanie dr S. Marszałka (człowieka, który nota bene ukierunkował mnie kiedyś jako poszukującego w opisywanym temacie - za co mu serdecznie dziękuję!) do przekrojonej karkówki i białawych błon przenikających mięśniówkę. Te błony to też jest powięź.

Mądre Głowy opisują ją jako kolagenowo - włóknistą tkankę łączną tworzącą sieć tensegracyjną na obszarze całego ciała człowieka mającą zdolność do transmisji sił mechanicznych. Pierwsza część definicji, tym bardziej przeciętnemu człowiekowi, w docenieniu funkcji powięzi bardzo przeszkodzi. Według niej wydawałoby się, że tworzy ona wokół organizmu tylko "opakowanie". Aktywne, bo równoważące napięcie i jakoś przenoszące siły pomiędzy członkami ciała, ale jednak opakowanie. Mądre Głowy dalej zwracają uwagę na charakterystykę powięzi kształtowaną, w odróżnieniu od kości i chrząstki (też tkanka łączna!), poprzez siły rozciągające w sposób praktycznie nieograniczony a zależny od kierunków. Jeśli obciążenia tkanki są duże i jednokierunkowe to sieć powięziowa odzwierciedli to w postaci ścięgna lub więzadła, a jeśli wielokierunkowe może budować błony w formie kratownicy, rozcięgna lub skupiska luźno ułożonych włókien. Brzmi to już niesamowicie, prawda? Aktywne opakowanie z wbudowaną ogromną adaptacyjnością do zmiennych warunków.

Na poziomie komórkowym powięź składa się z dwóch komponentów: komórek i macierzy międzykomórkowej. Bardzo funkcjonalną, różniącą tę szczególną tkankę łączną, cechą, jest zawartość komórek tylko do 5 % całej objętości. Mamy w tym głównie fibroblasty, swoiste elementy konstrukcyjne i podporowe dla całości. Pozostałe co najmniej 95 % tkanki tworzą substancja podstawowa i włókna. Pierwsze to woda i cząsteczki proteoglikanów. Drugie to kolagen z domieszką elastyny. Wyobrażeniowo zatem powięź można porównać do struktury inżynieryjnych materiałów kompozytowych, gdzie sieć wytrzymałych przewodów jest zanurzona w plastycznym tworzywie a całość zarządzaną jest przez mikroprocesory szukające optymalnych rozwiązań pod wpływem ciągle zmieniających się bodźców. Właśnie fibroblasty, wyposażone w liczne "urządzenia" służące detekcji zmian biomechanicznych i biochemicznych, wytwarzają, modelują i podtrzymują pozostałe elementy składowe. W przypadku nas, ludzi aktywnych, ciągle poddających swoje ciało obciążeniom mechanicznym, ma to bardzo praktyczne przesłanki - generowanie sił przez mięśnie, rozciąganie czy wpływ innych sił zewnętrznych będzie oddziaływać na fibroblasty inicjując nieustanną rekonstrukcję sieci powięziowej.

Gdy dalej wyobrazimy sobie, że powięziowa tkanka łączna wnika także wgłąb organizmu stanowiąc także rusztowanie dla nerwów i naczyń krwionośnych czy tworząc opakowanie jednego włókna, pęczków włókien oraz całego mięśnia, a idąc dalej ciągłość z kolejnymi mięśniami (patrz taśmy mięśniowo - powięziowe), krótko o powięzi, jednym słowem można powiedzieć -"cytoszkielet".

Fascynujący "cytoszkielet" z ogromnym, magicznym potencjałem...


Łukasz Murawski
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od czterech sezonów, trener personalny/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.