Wpływ temperatury w maratonie - zawodowcy a amatorzy



Zawsze powtarzamy, że elita biegowa różni się od amatorów prawie wszystkim (sprzętowo teraz każdy może być wyposażony ;-). Ciekawiło mnie czy rzeczywiście profesjonaliści są inni w indywidualnym odbiorze temperatury podczas biegu maratońskiego. Czy wzrost stopni Celsjusza podczas jesiennych maratonów bardziej wnerwia Nas - "bawiących się" bieganiem czy ich - zarabiających na nim. Może jednak człowiek człowiekowi równy?

Widocznie podobne pytanie utworzyło się w głowie amerykańskich naukowców. Ci przeanalizowali wyniki z siedmiu maratonów (Boston, Nowy Jork, Twin Cities, Grandma's, Richmond, Hartford i Vancouver) sprzed 36, 29, 24, 23, 16, 12 i 10 lat pod kątem panującej pogody (wskaźnik WBGT, z oryg. wet-bulb globe temperature, starający się w stopniach Celsjusza wyrazić wpływ temperatury, wiatru, wilgotności, promieniowiania słonecznego).. Cała analiza wzięła pod uwagę także wyniki pierwszej trójki mężczyzn i kobiet oraz miejsca 25, 50, 100 i 300 w stosunku do aktualnego rekordu trasy. Wszystkie wyniki zostały pogrupowane w cztery podrupy: Q1 (5,1 - 10 st. C), Q2 (10,1 - 15 st. C), Q3 (15,1 - 20 st. C) i Q4 (20,1 - 25 st. C). Prawda, że ładnie to wykombinowali.

Okazało się, iż spadek wyników podium mężczyzn w stosunku do narastającej temperatury (patrz ćwiartki "temperaturowej) wynosił kolejno 1.7 +/- 1.5, 2.5 +/- 2.1, 3.3 +/- 2.0 i 4.5 +/- 2.3%. U kobiet realne wyniki odnośnie rekordu trasy spadały o 3.2 +/- 4.9, 3.2 +/- 2.9, 3.8 +/- 3.2 i 5.4 +/- 4.1% w poszczególnych przedziałach temperatury WBGT.  Według analiz wolniejsi biegacze (miejsca 25, 50, 100 i 300) zwalniali jeszcze bardziej, choć wyniki uciekały zgodności statystycznej (z oryg. "equivalence testing around a 1% indifference threshold suggests potentially important changes among quartiles independently of statistical significance").

Skoro "zwycięzcy" z pogodą radzili sobie względnie dobrze - tylko 6% spadek przy wysokiej temperaturze, a "wolniejsi"  biegacze (choć trzysetny pewnie i tak mieścił się w granicach 3h30) podupadali na tempie jeszcze bardziej to teza jest prosta - jeszcze wolniejsi dostają w kość jeszcze bardziej.

Niestety zatem człowiek człowiekowi nierówny. Bardziej zaawansowani biegowo (ba... śpiący, trenujący, śpiący, trenujący...) w wyższych temperaturach radzą sobie lepiej niż "bawiący się" bieganiem (patrz śpiący, pracujący, trenujący...). I gdzie tu równość na tym świecie ;-)



Impact of weather on marathon-running performance. M. R. Ely, S. N. Cheuvront, Medicine and Science in Sports and Exercise 


Łukasz Murawski
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od czterech sezonów, trener personalny/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.