Walka z łydką trwa...

Lewa łydka tak nie do końca odpuszcza. Po jednym dwutygodniowym mezocyklu regeneracyjno - wzmacniającym co nieco się zmieniło. Mimo wszystko po sobotnich "30tkach" ciągle jeszcze czuję dyskomfort (w trakcie też jakoś przyjemnie nie jest). Mimo wszystko od tygodnia włączyłem suplementację BCAA - zawsze to działało na mnie antykontuzyjnie - no i zaczynam wszystko powoli kontrolować. Możliwe jest już spokojne drugie bieganie w tygodniu. Niestety brak jakiegoś szybszego treningu na pewno wpłynie na dyspozycje tempowe i raczej życiówa w Rock'N'Run za dwa tygodnie już z pewnością jest poza mną. W sumie sam jestem ciekaw jak trening zastępczy (w końcu całkiem solidne jazdy spinningowe i treningi na orbitreku) wpłynie na te parametry. Jakoś w strasznie słabej formie się nie czuję. Szkoda tylko, że te moje zawieszenie jest takie słabe, bo wtedy przecież za mocny silnik sobie nie poszaleje. Czas pokaże...
Łukasz Murawski
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od czterech sezonów, trener personalny/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.