Test Conconiego na obwodnicy

W piątek, jak wynikało z planu (do wglądu tutaj) wykonałem test Conconiego. W związku, że biegałem na obwodnicy, która nie jest za bardzo płaska, wyniki są trudne do zinterpretowania. Na całe szczęście w miarę rzetelnie można odczytać domniemany próg PPA (próg przemian anaerobowych). Domniemany, bo jednak zdecydowanie lepiej byłoby pobiec na bieżni . Wykres prezentuje obok, a opis do niego poniżej. Teraz można dalej bawić się treningiem i przygotowywać do 6 Poznań Półmaratonu.


Niestety miejsce testu, pofałdowana obwodnica, do wykonania nadawało się średnio. Musiałem jednak z niej skorzystać z powodu braku czasu i niewiedzy na temat stanu nawierzchni bieżni miejskiej (na stadionie). Następnym razem na pewno stadion odwiedzę. Warto jeszcze dodać, że dzień wcześniej miałem dosyć ciężkie (90%HRmax stuknęło) zajęcia co też z pewnością wpłynęło na rzetelność testu.

Opisywany test PPA na wykresie to miejsce odchylenia w dół od narysowanej krzywej. Oczywiście na moim wykresie są dwa takie punkty  na poziomie ponad 170ud/min. Jeśli nawet przyjąć, że któryś z nich to lekki zbieg (stąd o wiele szybszy odcinek niż poprzedni) to drugi zdecydowanie rozwiewa wątpliwości. Wyraźne umiejscowienie PPA u mnie to 172 ud/min. W tym momencie już wiadomo, gdzie i w jakim momencie zaczynają drastycznie przeważać procesy beztlenowe i jak poukładać zakresy tętna.

Dla chcących więcej poczytać o teście i jego zaletach odsyłam do internetu, gdzie krąży pełno informacji na ten temat. Inna sprawa, że niektóre są wykluczające się. Jak znajdę więcej czasu to postaram się opisać test, a przy okazji poszukać negujących i afirmujących go  rzetelnych źródeł. Jednak najpierw potrzeba zrealizować pilniejsze projekty (a jest co robić).
Łukasz Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz