Czas na roztrenowanie...

Po ostatnim aktywnym eksperymencie i długiej walce z własną ambicją postanowiłem najrozsądniej w świecie zacząć sobie okres roztrenowania. Nic w najbliższym sezonie nie osiągnę podrasowując treningi, maraton w Poznaniu tez już odpuściłem, a przeciążenia do wyleczenia dalej zostały- jak widać wszystko wskazuje w jednym kierunku - roztrenowanie :-). Akurat lokalnie patriotycznie wyszło, że akurat ostatnim biegiem kończącym sezon "startowy" :-D jest Dycha Wazówny. Startowy w nawiasie, bo raczej ten sezon (zresztą jak i poprzednie dwa) daleki był od eksploatacji organizmu i wchodzenia na wyższy poziom. Jednak jak nakazuje teoria sportu, roztrenowanie trza zrobić ;-)

W sumie obciążeń wielkich nie było więc i czas tej regeneracji długi nie powinien być. Zobaczymy jak wyjdzie. Z pewnością warto wykorzystać planowane zmniejszenie liczby godzin zajęć Spinning(r) w klubie w sierpniu. Już we wrześniu po wznowieniu sezonu fitnessowego zapewne ciężko będzie odpocząć. Teraz czas idealny. Przy okazji człowiek powróci do jakiegoś pływania, spokojnej jazdy na rowerze w lesie i  zupełnie zapomni o bieganiu. Oczywiście na parę tygodni zjadę także z ćwiczeń siłowych do raz na tydzień. Porzucę także platformę balansową na rzecz zwykłego (mniej obciążającego) ćwiczenia na podłodze. Wrócę do podstaw ćwiczeń stabilizacji,żeby od początku okresu przygotowawczego zacząć z jakiegoś pułapu. itd. itp.

Ogólnie powinno być fajnie. Do zobaczenia buty biegowe.
Gabinet Murawski
Gabinet Murawski

Biegający już od ponad dekady, triatlonujący dopiero od blisko połowy tego czasu, trener przygotowania motorycznego/masażysta, ciągle szukający odpowiedzi na nowe pytania odnośnie funkcjonowania ciała człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz